Czyli kilka słów o tym co popchnęło mnie do tego, żeby stworzyć bloga...
Ileż można się zastanawiać? Właśnie takie pytanie zadałem sobie jakiś czas temu rozmyślając nad stworzeniem tego bloga. Od jakiegoś czasu męczyła mnie potrzeba stworzenia czegoś kreatywnego. Wyrwania się ze schematu. Praca, dom, trening, internet. Jestem człowiekiem aktywnym i ciekawym Świata. Staram się nie nudzić, próbować różnych nowych rzeczy i poszerzać swoją wiedzę na różne tematy. Bywały jednak dni kiedy przesiedziałem/przeleżałem pół dnia przeglądając internet bez celu. Wchodziłem na strony z których absolutnie nie dowiadywałem się niczego ciekawego a już na pewno niczego co może mnie w jakiś sposób rozwinąć lub poszerzyć moją wiedzę o otaczającym mnie Świecie. Myślę, że każdy z nas miał takie dni kiedy przesiedział kilka godzin na YouTubie albo kwejku, demotywatorach itp. oglądając jakieś głupoty a na koniec zadając sobie pytanie "co ja robię ze swoim życiem?" :) Wiem, to też jest potrzebne, bo to jest swego rodzaju rozrywka XXI wieku, ale wszystko musi mieć jakiś umiar i odpowiednie proporcje. I właśnie po jednym z takich wieczorów, gdzie te proporcje zostały mocno zachwiane powiedziałem sobie, że czas coś z tym zrobić. Czas zostać twórcą z nie tylko odbiorcą "internetów".
Te godziny spędzone na YouTubie miały też swoją dobrą stronę. Wiele filmików, które tam obejrzałem nie były przypadkowymi nagraniami pochodzącymi z telefonu komórkowego, ale dobrze przygotowanymi produkcjami przez vlogerów. Czasami były to bardzo inspirujące produkcje. Pomyślałem sobie - fajna sprawa taki vlog - tylko o czym miałby on być? Miałem kilka pomysłów, jednak okazywało się, że ktoś już wpadł na taki sam lub podobny pomysł a ja przecież mam "tworzyć" a nie "kopiować". Inne pomysły były oryginalne i nie natknąłem się na nic podobnego w sieci jednak miały ten minus, że ciężko było z nich stworzyć serię. Fajny pomysł, ale "na raz". To może blog?
Pomysł na ten blog powstał, gdy stałem w kolejce do kasy w jakimś markecie :) (kolejny dowód na to, że najlepsze pomysły mamy zawsze wtedy kiedy akurat myślimy o czymś innym). Miała wtedy miejsce sytuacja, którą bardzo często miałem okazję obserwować w takich miejscach a która zawsze mnie denerwowała. Pomyślałem sobie "ileż można czekać żeby ludzie zrozumieli, że trzeba to robić inaczej?". Nie napiszę Ci co to za sytuacja, bo będzie ona tematem mojego kolejnego wpisu na tym blogu jednak była ona "zapalnikiem" do jego powstania. Właśnie wtedy pomyślałem "to jest to!" Stworzę blog o sytuacjach, kiedy zastanawiamy się "ileż można". Mam nadzieję, że większość wpisów będzie raczej w humorystycznym tonie. Czasami wiemy, że robimy coś źle jednak jakoś nie potrafimy inaczej, co jest smutne i śmieszne jednocześnie ;). Mam nadzieję, że życie będzie dostarczało mi na tyle pomysłów, żeby dosyć regularnie tu coś pisać. Na razie, podobne jak na zdjęciu do tego postu, jest jeden duży znak zapytania na początku tej miejmy nadzieje długiej drogi. A jeśli się nie uda? Trudno, może wymyślę jakiegoś innego bloga, vloga a może dam sobie spokój - nieważne. Ważne, że będę mógł sobie powiedzieć "przynajmniej spróbowałem".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz